Shwedagon Pagoda, Myanmar

In Asia, Destinations, Myanmar, PL language, Yangon by Freestyle2 Comments

Shwedagon Pagoda – symbol of Myanmar, holy place, one of the most famous and the oldest (2600 years) Pagoda in the world, placed in the capital Yangon.

Exept the monumental architecture no photo is able to deliver the amazing atmosphere of this place. I went there during the day light, waited fot the twilight and was walking when it turned completely dark. The various scenery of the place shows hundreds of temples, stupas and pagodas increadibly highlighted by spectacular light. It took me hours to walk barefoot among the crowd of visitors. This is one of the most mistique places I’ve been and felt so far. Monks slipping among the tourists, lighting hundreds of candles arround the main stupa Shwedagon.  The construction is 100 meters tall, built of tons of gold leafs, the main gold-plated dome is topped by a stupa containing over 7,000 diamonds, some 72-carat.

You can see the golden iluminating Shwedagon Pagoda from almost every point of Yangon city. It reflects the sunrays during the day and glows at night. The are four entrances from each side of the world. After hundred of steps the guard refuses to let me in, although I have a long scarf covering my ankles, he finds it a little transparent. It means I have to go back and buy another sheet 😉 but it’s not difficult, as the street market is endless. Even the stairs to holy Pagoda are caver by local merchants. It’s possible to get many beautiful handmade scarfs. I bought one which during the rest of my Asian jurney turned to be recognized as a symbol of Myanmar wherever I went. I climb the stairs again but the view on the top is worth every effort.

Monks wake up at 4 am, starting the day with meditation. The’re having their last meal at 12 noon. In small cities the Monks appear early mornig in front of closest homes and restaurants holding huge basin for cooked rice which is sacrificed by people. This custom nowdays remains very rare in huge cities. That’s a shame cause I find it very positive symbolic behaviour. After this they start a little prayer and of course they supplement the small Buddha altar which is placed in every home in seat of honour. In front of it they put fresh fruits, rice, main dishes, fanta, coke and even wine, which highly expensive in Asia. A lot of things have changed recently. It’s nothing supprising seeing a Monk holding very expensive camera, or any other apple device. Which is very stange in comparison to Buddhism religion, when says that the soul wealth is worth much more than the money richness.

Asian people wake up very early to avoid working in the heat. In the afternoon there is almost nobody on the streets. Sometimes it was even hard for me to find any street food. After 6 pm. every corner turnes into a increadibly  noisy, smelly, colorfull and tasty scenery full of people. If you wanna come to Yangon you need to book an accomodation in advance. This is one of the cities where almost every guesthouse is overbooked, even when it’s one of the most expensive accoms in Asia. 😉

pl

Shwedagon Pagoda – symbol buddyzmu Birmy, święte miejsce, znajdująca się w Yangon, najstarsza pagoda na świecie sprzed 2600 lat. Poza monumentalną architekturą żadne zdjęcia nie oddadzą atmosfery tego miejsca. Specjalnie udałam się tam jak jeszcze było widno, aby poczekać na zmierzch i pobyć jak się całkiem ściemni, aby móc odkryć to miejsce w różnych sceneriach. Setki kapliczek, świątyń, pagod mieszają się ze sobą prezentując niesamowity obraz, dodatkowo zagrany przeróżnym światłem. Godzinami spaceruję boso wśród tłumu turystów. To jedno z najbardziej mistycznych miejsc w jakich kiedykolwiek przebywałam. Może nawet najbardziej mistyczne, myśląc o tym teraz gdy piszę. Między nami przemykają mnisi, o zmierzchu zapalają wokół głównej Pagody setki świec, które nadają jeszcze bardziej sakralny wymiar temu miejscu. Shwedagon – główna pagoda ma ponad 100 metrów wysokości, zbudowana z ton złota u szczytu nosi 7000 diamentów, nawet 72 karatowych. Niepojęte bogactwo świątyń w Azji, znajdujących się na terenie jednych z najbiedniejszych regionów świata.

Iluminująca złotym światłem Pagoda widoczna jest prawe z każdego punktu Yangon. W dzień błyszczy odbijając promienie słońca, w nocy płonie w blasku świateł. Prowadzą do niej cztery wejścia z każdej strony świata. Po przebyciu setek imponujących stopni nie zostaję wpuszczona do środka, pomimo podwójnie złożonej chusty do samych kostek, mnich dopatruję się lekko przeźroczystej tkaniny. Tak więc czeka mnie długi spacer w dół i kupno nieprześwitującej tkaniny. Jest ich wszędzie mnóstwo, tanie, bawełniane pięknie ręcznie wyszywane chusty powiewają poza obrębem Pagody. W późniejszej podróży po Azji chusta ta ku mojemu wielkiemu zdziwieniu jest bezbłędnie rozpoznawalna jako symbol Birmy. Również całe schody świątyni “okraszone” są ulicznym handlem, głównie w złoto-pstrokatym stylu przeróżnych relikwii 😉 Wdrapuję się ponownie na górę, co naprawdę nie jest łatwe w tym klimacie, ale widok wynagradza wszelkie wcześniejsze trudy.

Jak się dowiedziałam prawdziwi Mnisi wstają o 4 rano, rozpoczynając dzień medytacją. Ostatni posiłek spożywają o 12 w południe. W mniejszych miasteczkach codziennie wcześnie rano pojawiają się u progu pobliskich domów i restauracji, dźwigając wielką misę, do której gospodarze tych miejsc ofiarują ugotowany ryż w towarzystwie modlitwy. Obecnie rytuał ten stopniowo zanika w dużych miastach. A szkoda, bo z obserwacji to symboliczne zjawisko budzi bardzo pozytywne emocje. Następnie gospodarz uzupełnia wszystkie dobrocie w małym ołtarzu Buddhy, który zajmuje honorowe miejsce w każdym domu i budynku w Azji. Zazwyczaj pojawiają się tam świeże owoce, ryż, dania obiadowe, fanta, cola, a nawet butelka wina, która w Azji jest dobrem luksusowym. Degradacji ulegają również nieznacznie niektóre wartości religijne wśród duchowieństwa. To nie tylko moje odczucia, ale i ogólnospołeczne jak wielokrotnie pytałam. Widok Mnicha, który bez żadnego skrępowania trzyma w swoich rękach niezwykle drogi aparat fotograficzny, najnowszy tablet czy inne urządzenia apple, z trudem kojarzy się z misjonarstwem. A jak to głosi Buddyzm bogactwo ducha ma o wiele większe znaczenie niż to materialne. Wszystko czego nauczy się nasz umysł staje się niezniszczalne i jest naszym trwałym dorobkiem. Nasz mózg przechowa wszystkie nabyte zdolności do następnego wcielenia. To umysł pozwala wybrać bogatemu duchowo człowiekowi, jak dalece chce on być bogaty materialnie, ale tak by mu wszelkie te dobra nie przeszkadzały robić tego, co naprawdę chce i zamierza…

W Azji wstaje się bardzo wcześnie, aby móc pracować kiedy upał nie jest zbyt dręczący. W godzinach popołudniowych życie prawie ustaje, czasem nawet trudno było mi znaleźć coś do jedzenia, oczywiście z wyjątkiem miejsc turystycznych. Po godzinie 18 rozpoczyna się prawdziwy azjatycki jarmark, zapachów, smaków, kuchni polowych, wszechobecnego handlu oraz niewyobrażalnego tłumu i ścisku. A w Yangon (Rangoon) dodatkowo jazgotu. 😉 To jedno z niewielu miejsc w Azji, gdzie nocleg trzeba rezerwować z wyprzedzeniem. Zdecydowanie nie polecam szukania na miejscu, wszystko jest wypchane po brzegi, a przecież to jedno z najdroższych miast jeśli chodzi o noclegi.

 

 

Comments

Leave a Comment